„Korona z kryształów”

Pośród szmaragdowych cieni,

Twój czuły wzrok mnie odnajduje.

Niczym jasny, pełen nadziei znak w ogromnym świecie,

w Twym spojrzeniu oparcie i spokój bezustannie odczuwam,

gdzie najpiękniejsze uczucie powoli rozkwita.

Gdy spoczywam w koronkowej bieli z kryształem we włosach,

a jasność mojej twarzy rozprasza wszelki mrok.

Obudź mnie, kiedy zacznie padać deszcz,

Wiem, że na mnie wtedy patrzysz też.

Dotykasz szyby, gonisz jedną z łez,

i masz nadzieję, że stamtąd widzę cię.

Patrzysz w milczeniu na swoją twarz,

pod jednym okiem błyszczy spływająca łza.

Powiedz mi, jak długo mam tutaj stać?

Wiem, że Twoja miłość to najczystsza,

niebiańska rosa, co dodaje mi skrzydeł i pewny daje krok.

Spoglądam w górę z nadzieją,

trzymając piękny bukiet,

gdzie pąsowe płatki szepczą o wiecznym zachwycie.

Twój dotyk jest jak bezpieczny,

ciepły powiew wiatru,

który jasnymi barwami ubarwia całe moje życie.

Z czerwoną różą w dłoniach i głębią słodkiego spojrzenia,

zamykam oczy w kojącym cieple Twojego ramienia.

Każdy wspólny poranek to obietnica niezwykła,

że przy Tobie na zawsze szczęśliwa chcę pozostać.

Czas zatrzymuje się w pół kroku,

gdy cichy szept ogrzewa duszę.

W spokojnej toni wody,

pod mistyczną osłoną świtu,

gdzie ciche światło tańczy na jedwabnej tkaninie,

nasza miłość wznosi się aż do najwyższego błękitu,

a jasny blask uczucia na zawsze w nas pozostanie.

Bo Ty jesteś moją koroną z kryształów i różą rozkwitłą,

moim słońcem, nadzieją i serca wieczną przystanią.

W Twojej czułości odnalazłam prawdę absolutną,

że na zawsze pozostanę…

Twoją ukochaną…