„Odebrane Przeznaczeniu”

Zostań ze mną na moment, zamilknijmy na chwilę,
niech ucichnie ten świat, zanim dzień nasz przeminie.
Miłość w naszych dłoniach ma zapach przeznaczenia,
zastępuje wątpliwość w miłosne olśnienia.

Gdy na ciebie spoglądam, w twoich oczach znów płonie
żywy ogień, co barwy najpiękniejsze dziś chłonie.
Spopiela to, co szare, przyziemne i małe,
by oddać nam serca drżące, czyste i całe.

Czujesz, jak krok za krokiem idę za twoim dniem?
Namiętnością cię otulam i najsłodszym snem.
Kiedy usta się łączą, kruszą drzwi codzienności,
zmysły budzą szaleństwo pełne czystej miłości.

Oplatam twoją duszę ramionami z cicha,
jestem przy tobą zawsze, niech ci serce nie cichnie.
Będę skrzydłami przyjemności, twoim cieniem i światłem,
twym aniołem na wieki najpiękniejszym, żywym fantazmatem.

Nie bój się marzyć, gdy nastała już noc,
moja miłość do ciebie ma niezwykłą moc.
W każdym cichym oddechu, w każdym Twoim geście,
odnajduję nasz świat najpiękniejsze miejsce.

Przeznaczenie splotło nasze ścieżki i dłonie,
w tym uczuciu na zawsze myśli moje utonę.
Będę Twoim aniołem, Twoim jasnym promieniem,
Twoim najsłodszym snem i serca spełnieniem.