„Zachwyt”

Pieszcząc słowa, będę spijał Twój zachwyt,
kropla po kropli, wplatając dłonie w Twoje włosy.
Twoje szczęście jest moim spełnieniem,
by móc celebrować każde wspólne uniesienie.

Noc przechodzi w dzień, a czas zwalnia bieg,
gdy serce bije mocniej na myśl o miłości,
co spływa na nas z całą swą pięknością.

Świat ciągle pędzi i żąda przybranych ról,
a ta jedna obecność daje przystań bez masek i gier.
Gdy przychodzą trudniejsze dni i niepewne jutro,
ten spokój wyznacza jedyny sensowny ster.

Nie trzeba obiecywać życia bez gorszych chwil,
wystarczy stać obok, gdy zabraknie sił.
Prawdziwe uczucie to cicha, pewna skała,
by nikt już więcej w samotności nie trwał.

Gdyby ktoś kiedyś zwątpił we własne piękno,
wystarczy spojrzeć w oczy, co odbijają ten blask.
Zobaczy się kogoś, kto tworzy cały świat,
i po prostu zrozumie, jak wielki to dar i czas.

Pięknie jest czekać na każdy zwyczajny wieczór,
by w cichej wdzięczności przyjąć to uczucie.
Bo jest taki port, do którego zawsze się wraca,
gdzie w jednym spojrzeniu mieści się całe życie.

I nawet gdy czas płatki różowe powoli zwiędnie,
a dłonie okryje pasmo srebrnych lat,
można wciąż patrzeć w ten sam port z zachwytem,
bo w twoim spojrzeniu mieści się cały mój świat.