Będę powiernikiem Twojego milczenia,
wypełnię każdą Twoją myśl.
Światłem kojącym dawny ból,
by nasze dusze zlały się w jeden płomień.
Wszelkie bariery między niebem a ziemią,
w Twoim spojrzeniu odnajduję cały wszechświat.
Każda Twoja łza wzruszenia jest dla mnie najcenniejszą perłą.
A nasza bliskość staje się świątynią.
Każde uderzenie serca stanowi dowód Twojego istnienia,
wypowiedziałaś moje imię, nadając mojemu życiu jedyny sens.
Teraz każde nasze wspomnienie tętni żarem przeznaczenia,
a wspólne milczenie brzmi piękniej niż najczystsza muzyka aniołów.
Czujesz moją miłość jako wieczne schronienie,
to nieopisana więź ogrzewająca Twoje wnętrze i chroniąca przed chłodem świata.
Uwielbiam Twoją istotę i przysięgam trwać przy Tobie,
bo prawdziwe oddanie jest jedyną drogą do wieczności.
Spójrz w moje oczy i powiedz szczerze…
jaki kolor ma grzeszna tajemnica,
ta co za Tobą kroczy w niepewnej wierze,
i myśli Twoje uwodzi zachwyca.
Wypełnia duszę szeptem synestezyjnym,
budzi Cię nocą gdy tęsknota parzy.
Korowodach słów w rytmie niepokornym,
gdzie gest nabrzmiały o rozkoszy marzy.
Nie martw się skrzydła mi odrosną,
to tylko pióra rzucone na szalę.
Ważne że Ty mała jesteś cała,
i nie drżysz o mnie wcale.





