W progu spotkania zaciera się czas,
gdzie jutro łagodnie spływa na dziś.
Dwa cienie gubią swój dawny ślad,
by w światłach zmysłów powoli istnieć.
Horyzont zatacza się ciepłym tchem,
a słowa sięgają spokojnych gwiazd.
Wszystko, co znane, staje się światłem,
by nasz świat pisał się wewnątrz nas.
Pomiędzy spojrzeniami rodzi się przestrzeń,
gdzie każdy obecny gest staje się kojący.
Świat opływa nas cichym falowaniem,
a ten czuły zachwyt jest trwający.
Noc przekłada strony w powolnym rytmie,
oddechy same szukają przystani.
W bezpiecznym cieple jasnych myśli
zostajemy w sobie na zawsze schowani.
W moich oczach odnajduje się siła i spokój,
tajemnica spleciona z czystą radością.
Twoje imię spływa światłem i uśmiechem,
wypełniając nas dojrzałą miłością.





