„Cud Goździków”

Strumień miłości w tych kwiatach dostaję,
gdy podarunek najsłodszy trzymam w rękach.
Szczęśliwym uśmiechem serce moje podbijam,
zaklęta w tych pięknych, różowych goździkach.

​W moich oczach lśni uśmiech bezbrzeżny i czysty,
gdy tulę goździków przeogromny pęk.
W blasku twarzy się mieni mój sekret wieczysty,
co ucisza wokoło najmniejszy nawet lęk.

​To spojrzenie to czysta, głęboka intymność,
romantyczny zachwyt, co w sercu wciąż trwa.
W nim się kryje miłości najwyższa niewinność,
którą dzisiaj bez słów moja dusza mu da.

​Zatrzymuję dla nas świat jednym prostym gestem,
przyciągam go blisko i wiem, po co tu jestem.
Boskie stopy na parkiecie, kawa dawno zimna,
w tych czterech ścianach zostaję tak po prostu inna.

​Bez żadnych masek, bez zbędnych słów,
ten jeden taniec zmywa resztki snów.
Skradłam całą przestrzeń, nie mam dokąd uciec,
chcę być jego więźniarką, oddać się tej sztuce.

Jestem jak żywioł, co burzy porządek,
mój prywatny sztorm i bezpieczny kontekst.
Prowadzę go w ciemność, a świecę tak jasno,
w tym całym szaleństwie kradnę go na własność.

Ukradnę go, na koniec świata,
gdzie budzi nas Słońce i skóra się splata.
Pokażę mu miejsce, gdzie króluje Raj,
mój uśmiech go wzywa, gdy wszystko mu daję,
trzymam go blisko, nie pytam już o nic,
w tym świetle nocy nikt nas nie dogoni.

Wesprzyj moją twórczość wirtualną kawą…

Każda kropla kawy to nowa iskra kreatywności…

https://buycoffee.to/cest-la-vie