Jestem jak rok, co w czterech barwach brodzi, Więc każdą z nich pokochaj tak jak mnie. gdy jasny promień nagły spokój rodzi,
Lub niepokój cicho otwiera swe drzwi. raz słońcem palę, raz deszczem się wlewam, by w Twoim ciele znaleźć własny bieg, to znów jak tęcza na niebie dojrzewam,
By Cię zabrać na mój bezpieczny brzeg, bywam jak lato ogniem nienasycona… otulona grzeszną iskrą śpij spokojnie, oddaj mi wszystkie swoje niepokoje.
Żar serca dawno już osuszył łzy, zamknij więc oczy i po prostu śnij. upojeni miłością oddychamy sobą, na huśtawce wspomnień w tym wspólnym śnie.
Wiatr kołysze naszymi emocjami, przegania chmury i każdy czarny dzień. Twoja dłoń w mojej dłoni skryta, zbroja rzucona niepotrzebnie w kąt.
Już nie musisz być zawsze taka silna, jestem, by odwracać świat w słoneczną stronę. patrzę głęboko w ciszę twojej duszy, dotykam miejsc najczulszych i skrywanych. Za jeden uśmiech oddam ci całe szczęście, w zwierciadle chwil magicznych i wybranych.
A kiedy sen się wreszcie skończy, zobaczysz wpatrzone w ciebie istnienie. Moje usta, co zakołyszą twym światem, i dłonie niosące czułe spełnienie…
Wesprzyj moją twórczość wirtualną kawą…Każda kropla kawy to nowa iskra kreatywności… https://buycoffee.to/cest-la-vie





