„Świetliste Wyznanie”

Zaplatając opuszki wokół Twojej istoty,
jak miękkie płatki jasnej piwonii.
Pytam, czego pragniesz w blasku złocistych lilii moje spojrzenie,
nie daje się pomylić z żadną inną siłą.

Uwiodę Twą duszę zapachem białego jaśminu,
aksamitem skrzydeł, jak dotyk orchidei, otulę Twoje dni.
Puste korytarze wypełnię wonią najsłodszych kwiatów,
ustami nakreślę parabole na Twej skórze, delikatnej jak płatek gardenii.

Moje fantazje, niczym pnącza kwitnącej glicynii,
rozbiją się radością, doprowadzając Cię do uniesień.
By po chwili spłynąć łagodnie eteryczną kaskadą kwiatów wiśni sygnowaną Twoim imieniem,
każda chwila rozbłyska jak promienny jaskier.

Zmienia rzeczywistość i zatrzaskuje drzwi przeszłości,
przelewając na Ciebie troskę czystą jak rosa na konwalii.
Przy Tobie jestem pewien jutra,
widziałem niemożliwe, przesypując w dłoniach ziarna czasu.

Czekając na Ciebie wśród woni świeżej lawendy,
Ten sam księżyc i to samo słońce rozświetlało nasze dni.
jak splot różowych goździków i błękitnych płatków,
Przepiękna istoto, jak to dobrze, że jesteś.