,,Tęsknota”

Stęskniona uczuć, czekam nocy,
jak ślepiec dnia, pragnący słońca…
Rozwijam w Sercu swoje żądzę,
Miłości gorącej bez końca…

Chciałbym Cię wielbić i Kochać do świtu,
gdy rankiem kur zapieje, zniknąć w wulkanie Twych uczuć,
jak w leśne ostępów knieje…
Chciałbym bez końca całować Twe usta,
zatopić dłonie, w Twych magicznych włosach,
poczuć, jak leżę, żarem buchająca.

Przepiękna, naga, szczęśliwa i bosa…
Ja całowałabym tak Twoje stopy
niczym relikwie z Niebiańskiego Raju…
na dworze kwitną najpiękniejsze kwiaty.
zaplatałabym Ci te kwiaty we włosy.

Białe jaśminy i białe rumianki,
i wianki z pachnącej bzem macierzanki…
Twe ciało myłbym w porannych rosach
suszyła je w blasku słońca…

Chciałbym Cię Kochać tak. jak szaman w transie,
gorąco, bez końca,a Ty jak wąż w śmiertelnym uścisku,
oplatałeś me ciało… Czułabym Twój żar i uścisk Twych nóg,
a Serce jak dzwon wygrywa melodię.

Obudź we mnie magię, chwil niezapomnianych,
wpleć kwiaty we włosy, oczaruj mnie słońcem…
Spotkanie po latach, w tej samej przestrzeni,
ukazało w nas prawdę, o mnie i o Tobie,
w Sercu zapisaną, jednym piórem losu…