W słodkim różu twego złota skąpana, ukryta w twym każdym oddechu tam pragnę zostać, moja rozkosz jest ciszą.
W której się zatracam .
Przejdź tą samą ścieżkę, by dotrzeć tu gdzie stoję dziś.
W słodkim deszczu poczuj jak z każdą z chwil kruszyłam się.
Bezsennych nocach u boku Twego spędzonych znikam. W Kruchości twej miłości. I pełnią szczęścia chłonę Twe Wewnętrzne piękno…
Przywołuję wspomnienia, których nic nie zatrze ni czas
ni samotność. Otwieram dziewiąte drzwi schowane tam , gdzie jeszcze nikt nie dotarł. Twym spokojem otulona pragnę zostać już na zawsze, tonąć w twej tajemniczości…





