Zamiłowanie pomnożone przez trzy, ta kruszyna i uwielbienie pomnożona przez trzy, subtelność jak cudowny kwiat Twego odbicia, pomnożony przez trzy, piękny niczym nuta czystości, co po trzykroć oplata Twe wnętrze. Okryta obłokiem tajemniczości, zanurzona w szczęściu nieprzeniknionym chcę zostać w nim na zawsze.
Codziennie pragnę widzieć kreację Twoich szklanych oczu, w których jest droga do Twego bezkresu. Odurzona w miedzianym blasku obecności i złotym deszczu ulotności, pochłonięta fioletem, odkrywam barwy Twej wyjątkowości…





