,,Wieczność”

Wieczność odmieniana przez pocałunki,
tchnienie wspomnień rozwiewające twoje włosy,
zaplątane w anielskie dłonie,
tak bardzo cię pragnę.
Wybieram perłę każdą z twych słów…

Wędrująca wzdłuż karku myśl,
czuły dreszcz, ciepło rozchodzących się snów,
twojego spełniania raju manifestacja tak,
to ja…

Nie pojęty że to czuje,
nie pojęte, że to wiem,
jakby ktoś we mnie śpiewał pieśń
co rodzi się dzień.

Nie pojęte, ale moje
więc nie oddam tego nikomu.
Niech płynie niech gra niech świeci,
nawet w największym tłumi.

W nocy cisza, gdy cisza mnie niesie
słyszy głosy One mówią pisz nie pytaj.
Jestem żywym ogniem,
tajemnicą oplatającą twoją duszę grzesznym spojrzeniem.

Ustami tkam
spełnienie sygnowane
przenikającym cię dreszczem……
Niemożliwy, skupiony na tobie.