W garści trzymam cały świat Tak na dłoni wyciągnięcie. W duszy milion Uczuć się kłębi, a na mych ustach słowa same płyną… Tylko serce krzyczy pustką odległości do Ciebie… I chociaż mam w garści cały świat, dłońmi nie sięgam Twego uśmiechu…
Uwielbiam w objęciach Twego zapachu leżeć nieruchomo, szeptem dotykać Twych westchnień.., Bezwstydnie spacerować Twego ciała ścieżkami, krążyć godzinami, by dojść na sam szczyt tej niezwykłej drogi…
Szukając bezmiaru Twojego spojrzenia, zatapiam się cała w zapachu Twych myśli, by ciągle od nowa szukać tej radości… Tak być i przylgnąć do ciała słodkiego, tak nieprzerwanie trwać nieruchomo, tak celebrować delikatnością i wziąć w ramiona zapach tej Miłości, pisząc na Mym ciele znaki Twej nagości… Tak zachłannie i ciągle od nowa, odkrywam płomień Twojej radości…
Jesteś miodem na usta spragnione, wywołujesz mrowienie w zakamarkach Mych Kobiecych i pragnieniach tam skrywanych, tak, by ciało już wiedziało…
Świadomość powoli dojrzewa, a nagość Twej skóry głaszczę wargi moje i zwilża mi język niczym miód najsłodszy…
Słucham Cię wszystkimi zmysłami, grając melodię wpadającą w serce… Wypatrując Ciebie nad ranem… Wtedy słuchanie jest sztuką, więc słucham cierpliwie zakamarków Twej Duszy… Słucham tych pragnień, co biją się między sobą…
Słucham Cię Pocałunkiem, zapachem Mych włosów, dotykiem Mych dłoni i tchnieniem poranka… Rysuje Twój dzień dziś Moim uśmiechem i chcę byś był blisko Tak jak tylko Ty trwać przy mnie potrafisz… Kochanie zapragnij, mocno rozpal myśli, tak, by mnie zniewolić, oddechem, dotykiem językiem Twych Ust… Dziś Proszę tak bardzo, Ty naucz mnie siebie…





