Rozgościłam się całą sobą
skradłam słońce z parapetu
dwa promyczki zostawiłam dla ciebie
dla naszego uśmiechu .
Wpatrzona w horyzont dnia
barwą przedpołudnia urzeczona
łyk po łyczku, aromatem odurzona
jak sen błogości na jawie.
Z mych marzeń, czekam dnia
po słodkich drzew tysiące i niebem
jasno lśniącym, szeptem dnia dzielę się z Tobą.
Dotykam słowem Twego imienia,
a oczy lśnią kochaniem.
Tak, Kocham Cię. W jasne i pochmurne dni,
dzisiaj znów piszę dla Ciebie wiersz,
bo przy Tobie świat jest piękny.
Apetytem próżności wieczoru
okryję tańczące zmysły
zapiszę to w sekrecie
powiewem pocałunku.
Obezwładnij rozbudzone
impulsem ciało tętniące
zaproś spragniony oddech
bijącego miłością serca.
Zaczekam na twój powrót
wszystko jest już gotowe
ubiorę pragnienia w kokardę
zakryta tobą po głowę.
przypudruję pożądaniem
byś mnie rozebrał z marzeń
dotykał moich pragnień
otulił powiewem spełnienia.





