„Szklana Rumba”

Patrzysz na mnie tak, jak patrzy się letnią nocą w gwiazdy ufasz duszy, która otula Cię bezkresnym szeptem.
Moje pół słowa niosą tajemnicę, która przenika w głąb Ciebie, budząc ciche drżenie i prowadzą moje dłonie tam, gdzie kończy się sen, a zaczyna światło Twego istnienia.

Uwielbiam, gdy w zapomnieniu opadasz w moje objęcia, jak szklana lśniąca rumba, dzieląc ze mną każdy perlisty oddech.
Jeden szept, jedna chwila, wspólny rytm Serca.
W ciszy zatapiam się w Twoim świetle, a dawny porządek świata kruszy się pod dotykiem tej chwili.

W tym półmroku będę Twoim cieniem. Poprowadzę Cię tam, gdzie ludzki wzrok nie sięga, do miejsc, których nie opiszą żadne słowa.
Księżyc gaśnie, lecz Ty stajesz się kryształowym blaskiem czekałem eony, byś poczuła, jak to jest być domem dla Serca, które w Tobie odnalazło swój spokój.