A księżyc widział
jak bardzo kochałaś.
Widział twe tęsknoty,
jak swe serce oddałaś.
Nie jeden raz słyszał
jak płakałaś w poduszkę,
zanim zmęczenie pozwoliło usnąć.
Widział twój ból,
złamane serce.
On wie, że przy nim
poczułaś szczęście.
Wie, że doceniałaś
każdą wspólną chwilę.
Widział blask w twych oczach,
kiedy byłaś przy nim.
Teraz pozostał cichy szept wspomnienia.
I niespełnione serca pragnienia.
Nie wiem
Dam Ci miłość.
Dam Ci moje serce.
Dam Ci wszystko,
tylko dlatego że jesteś.
Bo jesteś moim marzeniem,
bo kocham Ciebie.
I nie wiem, jak to zrobiłeś,
ale żadnego innego mężczyzny nie chcę.
To przez Twoje czułe usta,
i przez piękne czarne oczy
i przez dobre serce.
A jeśli kiedyś pójdziesz ponad sadem,
w zwiewnej sukience, z rozwianymi włosami
a tuż za tobą za twoim przykładem
polecą szpaki, skowronki i kosy.
A jeśli boso wejdziesz w strumień bystry,
łapiąc w swe dłonie zimnej wody krople.
I na kamieniu siądziesz, co tak błyszczy
blaskiem odbitym od Twej stopy mokrej.





