Szukałem Cię tak długi czas po całej ziemi i niebie, Ty z niebios wpadłaś wprost do mego Serca,, zdobywając bramy mej Duszy. Zabrałaś mnie tam, gdzie nie dotarł nikt i tam zostanę na zawsze… Ty jesteś cudem, co wszystkie me troski zamienia w radość, radość istnienia… Przy Tobie bezpieczny kwitnę niczym kwiat…
Dajesz mi siłę co płynie wprost z wnętrza, a ja ją widzę w Twym cudnym uśmiechu, Ty trzymasz mą rękę, nie puścisz już nigdy, bo zrozumiałem to, co i Ty.. Mym Cudem jest to, że Ciebie poznałem… Będę się cieszył z Tobą Twoim szczęściem, abyś mogła kwitnąć czystą namiętnością…
Czy jestem o krok? Blisko czy daleko? Tam, gdzie Twój spokój tak cicho spoczywa i w tym spokoju uczucia Twe płyną szeroką ławicą aż do mego serca, by tam zawinąć już do swej przystani… Odkryłem w Tobie to, co zaginione i dałem Ci siłę, abyś znów latała…
Dzięki Twojej Duszy rozkwitam na nowo tą pełnią uśmiechu, którą przywróciłaś… Ty wymazałaś już z mojej pamięci te wszystkie złe chwilę, zmieniając je w szczęście… Chciałbym, aby w Twoich oczach zawsze iskrzył blask niezwykły. Co Ty widzisz w tamtych oczach, w które patrzysz tak namiętnie? Bo Naszych światów tak razem złączonych nic już nie rozdzieli…





