Światło przefiltrowane,
przez ciszę.
Układa się na skórze ,
w opowieść.
Która, nie potrzebuje słów,
każdy wzór to oddech.
Ciepły ślad słońca,
na granicy.
Między…
snem a czuciem.
Koronka milczy,
cień mówi.
Zmysły też mają swoje języki,
wystarczy się nie bać.
Dotknąć światła,
pozwolić mu zostać.





