,,​Przenikanie”

W ciszy, która nie potrzebuje nazw, trwa jasność lżejsza od wspomnień drgnienie powietrza, szept pod powiekami ,tam, gdzie spokój staje się jednością.
​Dawne historie tracą kontury,
stają się tłem dla jednego spojrzenia.

Wszystko zaczyna się teraz, bez pośpiechu, w samym środku ciszy. Nie szukam słów, by mącić chwilę, wolę to czyste niedopowiedzenie,
obietnicę świtu tuż obok,
gdzie myśl staje się samym istnieniem.

Czujesz, jak łagodność i cień
odnajdują drogę do tego, co skryte,
wolne od ciężaru i zbędnych imion.
Zanim nadejdzie sen, jesteś wszystkim.