„Za tamtymi drzwiami…”

Za tamtymi drzwiami…

zamknął oczy świt.

Żyłam marzeniami,

których nie znał nikt.

Za tamtymi drzwiami…

czekał inny świat.

Słowa strumieniami

płynęły pod wiatr.

Nikt Ciebie nie widział,

byłaś jak wspomnienie,

co powraca z każdym

dziecięcym spojrzeniem.

Gdzie jesteś ?

W pamięci…

tylko obraz nieba.

Za tamtymi drzwiami…

już nikogo nie ma.

Kiedy świeca zgaśnie,

spotkam Ciebie znów.

Powita nas w progu

dobry, cichy Bóg.