Bądź moją nutą,
tą najniższą, najbardziej drżącą,
która budzi się w Tobie.
Gdy dotykam Cię bez słów,
gdy językiem prowadzę po krzywej pragnienia
i sprawiam, że zapominasz.
Gdzie kończy się noc,
a zaczynasz Ty.
Zagram Cię bez litości…
opuszkami po karku.
Chcę Cię słyszeć
w każdym takcie westchnienia,
gdy poruszasz się pode mną,
nade mną, w moich ramionach.
Kiedy stajesz się rytmem,
a ja tańczę w Tobie bez wytchnienia.
Nie pytaj…
Weź mnie, całą sobą.
Bądź tą nutą,
co gra do szaleństwa,
aż zgaśnie świat
i zostaniemy tylko my
w rozkosznej muzyce
bez końca…





