Tak dobrze Cię znam,
imię…
co przerywa ciszy słodki szelest.
Serce manifestujące istotę miłości,
dłonie przynoszące ulgę i te oczy,
w których pragnę się zanurzyć…
Pragnę do ciebie wracać,
wbrew ludzkiej logice,
sygnując wspólne chwile magiczną aurą.
Niech nasze dusze znajdą spełnienie,
a nasze usta zatracą,
w opowiadaniu wspólnego szczęścia…
Twoja finezja opiera
się o moją stanowczość,
uzupełniamy się…
Pragnę cię odkrywać,
dzień po dniu…
wodzić na pokuszenie.
Przewodnik po niemożliwym,
splata nasze przeznaczenie,
po kres bicia naszych serc…





