„Klucze”

Patrzę tam w dal Oddycham głęboko i czekam na świt. Tyle myśli mam w sobie i o nich opowiem…

Kiedyś się dowiesz znajdziesz odpowiedź, ile zamków mam w sobie, abyś otworzył drzwi, abym jak gwiazda rozbłysła…

Bym stała się lekkim letnim wiatrem, w którym utoniesz. W Tobie jestem bezkresnym błękitnym, niebem w pochmurne dni. Jestem delikatnym kwiatem o pięknej barwie i niespodziewanym zapachu…

Tam, gdzie dziś gwiazdy tańczy walca… Bo w tych wszystkich małych rzeczach odnajduję swoje szczęście…. Otwórz drzwi, a też je znajdziesz… Słońce nie ma żadnych chmur, kiedy spoglądam w pomarańczowe niebo wszystkich emocji tego świata. Ta czułość To ciepło. ten kwiat Ten płomień.

Wzmocniona nić czułości miłość w żadnych słowach się nie mieści. Ujrzawszy Twe oczy, ramiona by, cała się skryć. Chodź uśmiech, to inny. Oddech taki barwny. Co sprawia, że śpiewam dalej Dziękuję za każdy wyjątkowy dzień… Choć jutro nowy świt złe jutro nic nie zmieni, bo zawsze masz moje klucze…