Prosiłam o siłę… Bóg dał mi przeciwności, aby uczynić mnie silną. Prosiłam Go też mądrość… On dał mi problemy do rozwiązania. Prosiłam o talent… Bóg dał mi wrażliwą Duszę… Prosiłam o odwagę… On dał mi urodę. Prosiłam o miłość… Bóg dał mi. mojego Anioła… Prosiłam o przychylność… On dał mi okazję do wykazania się. Nie zawsze dostaję to, co chcę… Ale mam wszystko czego mi trzeba, by stać się tą, którą chcę dziś być… Kim jestem dziś? Jestem Kobietą silną, a moja siła wypływa z odwagi… Skąd ją czerpać? Czerpię ją z wiary w siebie i poczucia, że mogę osiągnąć wszystko, czego pragnę, a strach i obawy przed krytyką są dla mnie motorem napędowym do dalszych działań. Moją bronią jest świadomość tego, że wiem, co tak naprawdę chcę osiągnąć. Ta świadomość uzbraja mnie w niesamowity oręż pewności siebie. Dziś zrozumiała, że do celu mogę dojść tylko małymi kroczkami, a to uczy wielkiej cierpliwości i pokory, daje też „prostą” receptę na to jak być szczęśliwym ,mimo wszystko…

