Cykl Złoty Myśli: Sukienka

Zgubiłam się w sukience z dawnych lat, co pachniała wiatrem i deszczem. W kieszeniach miałam cały świat, a w sercu tylko cisza. Zamykał oczy na swój ból, jak by był czyjś, nie mój, przecież Miłość szeptała wróć do ról, lecz Ja gram wciąż bez sceny. Przebaczyłam sobie każdą łzę, bez Nieba za to, że nie wierzyłam, że jestem tym kim trzeba…

Jestem kobietą, która nie musi prosić o uwagę ja ją sama przyciągam… Bo uwagi nie przyciąga się wyglądem, ale stylem bycia szczerością wnętrzem Duszy i całym bogactwem, które ukryte jest głęboko we mnie…