Pamiętał, jak zawsze. Piękne gwiazdy przynosił. O nic jej nie pytał,, o nic też nie prosił. Były inne, wyjątkowe, tak pięknie błyszczały. Uśmiechałam się, gdy przyniósł je do mnie. widać w nich cały świat, ciepło i ostoję. Nie potrzebowała wielkich wyznań, czy prezentów. Przy nim czuła światło, pozbywała się lęków. Cisza była kojąca, przestała ranić Duszę. Nie musiała ukrywać swoich gestów, wzruszeń…
Z kim ciągle walczysz Wojowniczko… Jakie bitwy aktualnie toczysz… Z jakiego powodu sięgasz znowu po miecz… Kiedy odpoczniesz…Kiedy skończysz walkę i zaczniesz żyć… Czy nie szkoda życia na ciągłą gotowość bojową… Czy nie chcesz rozsmakować się w pokoju… A może walczysz najbardziej sama ze sobą…Może ciągła gotowości bojowa nadaje sens Twojemu życiu… Pomyśl, czy warto… Może czas najwyższy na odłożenie miecza…Może czas najwyższy na bycie Szczęśliwą…Może już czas najwyższy rozpocząć całkiem nowy rozdział…


